"Ewo! Ewo! Wstawaj,szybko!" usłyszałam i poczułam szturchanie w ramię. Przetarłam oczy dłonią i zaspana spojrzałam na Adama, który wydawał się być czymś bardzo przejęty. "Czy coś się stało?" zapytałam siadając naprzeciw niego. Szeroki uśmiech gościł na jego twarzy i ściskał w swoich dłoniach moją dłoń. "Na niebie są kolory! I to nie tylko niebieski!" zawołał uradowany "Jest też czerwony, taki jak róże i zielony niczym twoje oczy!". Zmarszczyłam lekko brwi dziwiąc się na jego słowa "O czym ty mówisz?" zapytałam, a Adam wyciągnał mnie szybko z szałasu. Nadal padał deszcz, który jak się okazało wcale nie był szkodliwy, a słońce na niebie mocno grzało. Gdy uniosłam głowę aby dostrzec to co Adam chciał mi pokazać, rzeczywiście na niebie ujrzałam kolorowe smugi formujące się pasiasty łuk. Co to było?! Stałam jak oniemiała a uśmiechnięty Adam ściskał moją dłoń. "Czy to nie jest cudowne?" zaśmiał się dźwięcznie a ja tylko uśmiechnęłam się zachwycona. Byłam naprawdę w nie małym szoku. Nie wiedziałam, że nasze niebo tak potrafi. "Ale skąd się to wzięło?" spytałam odrywając wzrok od cudownych kolorów i spojrzałam na Adama, który posłał mi ciepły uśmiech. Położyliśmy się obok siebie na trawie, a malutkie kropelki lśniącego w słońcu deszczu przyjemnie muskały naszą skórę. Napawiając się pięknym widokiem barw na niebie, Adam zaczął mi opowiadać o dziwnym zjawisku. Wytłumaczył mi, że spotkał Boga, gdy spałam. Zapytał się co to jest, te piękne kolory na niebie, a on odpowiedział mu że nazywa się to tęczą. Pojawia się, kiedy wychodzi słońce i pada deszcz jednocześnie. Podobno rzadko można się z takim czymś spotkać. Długo jeszcze leżeliśmy tak razem z Adamem, dopóki nie przestał padać deszcz a tęcza i słońce powoli znikały, ustępując miejsca księżycowi i gwiazdom.
A więc cudowne zjawisko, które wymalowało się dzisiaj przed nami było tęczą. "Jak pięknie byłoby być tak wyczekiwaną, urodziwą i ważną dla wszystkich tęczą" westchnęłam cicho gdy leżeliśmy już razem z Adamem w szałasie szykując się do snu. Nie powiedziałam tego jednak na głos, nie chciałam aby Adam to usłyszał.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz